Cenoty 2020: Meksyk – Belize – Gwatemala, wyprawa nurkowa z archeologiem-majanistą

Podziel się informacją na:

Cenoty 2020 – Meksyk, Jukatan

XXIX wyprawa ALPHA-DIVERS do Mezoameryki

Nurkowanie w meksykańskich Cenotach Kawernowej Korony Jukatanu

Zwiedzanie Jukatanu, ruin i dzikich lasów w Campeche z archeologiem-majanistą

07/03 – 25/03 2020

Dwie wyprawy w jednej, z niespodzianką jaką zgotował nam los…

Cenoty (logbook):

01. Cenote Aktun Ha, Sistema Carwash – Scuba Review w słodkowodnym akwarium, pełnym skrzących się srebrem stad tetry meksykańskiej (Astyanax aeneus), podobnych gupikom molinezji (Poecilia orri) i pielęgnicowatych (Parachromis friedrichsthalii) i (Cichlasoma urophthalmus), w szuwarach żółwie zółtolice (Trachemys scripta troostii) i najprawdziwszy krokodyl (Crocodylus moreletii) – w Cenote Aktun Ha mieszkają już dwa, ale zwykle chowają się przed napastliwymi turystami. Wkoło cenoty termitiery i masa ptactwa okołowodnego. Wreszcie pora na pierwsze nurkowanie kawernowe! W Cenote Aktun Ha mamy możliwość pooglądania majańskiej ceramiki i kości znalezionych przez nurków jaskiniowych w kawernie znanej im jako Room of Tears (Komnata Łez) ponieważ tutaj zwykle odbywają się trudne ćwiczenia w trakcie wielodniowych kursów nurkowania jaskiniowego. Trasa kawernowa w Cenote Aktun Ha biegnie obecnie wokół tej kawerny, na głębokości do 12 m, z pięknym widokiem na rozległe okno jaskiniowe. To dobre wprowadzenie w nurkowanie kawernowe na Riviera Maya. Po południu pora wreszcie na jakieś majańskie ruiny… 😉 Jedziemy do => Tulum (Zama)

02. Cenote Tajma Ha > Cenote Bil’s Hole, Sistema Taj Mahal – nurkowanie kawernowe w bardzo urozmaiconym systemie, gdzie nurkować możemy zarówno przez bogato zdobione naciekami krasowymi dawne komnaty wadyczne, jak i typowo freatyczne korytarze wyrzeźbione przez słoną wodę. To również nasze pierwsze nurkowanie na haloklinie w jednym z takich freatycznych korytarzy o nazwie Halocline Room. W pierwszej wielkiej komorze znajduje się kilka otworów w suficie, przez które w określonych porach dnia wpadają promienie Słońca, które niczym światła laserów przebijają powierzchnię wody, aby ugiąć się na granicy ośrodków  – doskonały fenomen optyczny o ile macie szczęście 😉 My mamy szczęście, a raczej było to dobrze zaplanowane nurkowanie pod tym względem! Wspaniałe formacje naciekowe, jak Krzywa Wieża w Pizie (sporych rozmiarów stalagmit o kształcie wierzy nie sopla), a następnie cel naszego trawersu przez jaskinię – Cenote Bil’s Hole, gdzie po założeniu jumpa wynurzamy się na powierzchnię wśród korzeni mangrowców. Cenote Bil’s Hole to jeden z otworów powstałych na obrzeżu większego, rozległego leja krasowego Cenote Manatea, w kilku miejscach dotykają go podziemne korytarze systemu Taj Mahal.

03. Cenote Bil’s Hole > Cenote Tajma Ha, Sistema Taj Mahal – kontrola gazu i powrotne nurkowanie tą samą trasą do Cenote Taj Mahal.

04. Cenote Tajma Ha > Cenote Sugar Bowl, Sistema Taj Mahal – kolejne nurkowanie kawernowe w Sistema Taj Mahal, którego celem jest tym razem znana Cenote Sugar Bowl, wspaniała komora z talusem na środku i oberwanym sufitem, z którego krawędzi zwieszają się ku wodzie długie korzenie drzew. Pod sufitem jaskini przemykają nietoperze. Wpadające światło tworzy spektakularny widok, za równo na powierzchni jak i też pod powierzchnią wody.

05. Cenote Sugar Bowl > Cenote Tajma Ha, Sistema Taj Mahal – sprawdzamy gaz i kontynuujemy nurkowanie liną kawernową aż do jumpa w kierunku Waterfall i Chineese Garden, następnie nurkujemy dalej wracając do Cenote Tajma Ha przez znaną nam dobrze komorę laserów. Jeden z ochodzących z niej jaskiniowych korytarzy  prowadzi do La Chimenea / Deep Bones Room – sali z obrabianymi dziesięć tysięcy lat temu na ognisku kośćmi kamelidów, ale to temat na inne nurkowanie. Po nurkowaniach mieliśmy jechać do => Coba, ale może innym razem 😉

06. Eastern Eye > Barbie Line > Western Eye > Barbie Line > Eastern Eye, Cenote Dos Ojos, Hacia Dos Ojos, Sistema Sac Aktun – zmiana planów i płytkie, zdawałoby się spokojne trasy kawernowe wokół Cenot Dos Ojos. Barbie Line w swej północnej części to tak naprawdę odcinek jaskiniowy docieramy jednak bez przeszkód aż do szczytowego punktu trasy przy stalagnacie, od którego prowadzi jump w stronę IMAX Line i Cenote Taa’k Bi Ha i dale do Cenote The Pit, a następnie wracamy wspaniale oświetlonym odcinkiem południowym wzdłuż Western Eye i z powrotem do Eastern Eye obok grupy potężnych kolumn (stalolagnatów)

07. Eastern Eye > Batcave, Cenote Dos Ojos, Hacia Dos Ojos, Sistema Sac Aktun – to krótkie nurkowanie, jednak może być nieco klaustrofobiczne dla początkujących nurków kawernowych, wspaniale udekorowane komory, a na końcu półsucha komora – Jaskinia Nietoperzy, z otworem w suficie i wyjściem awaryjnym. Można oddychać, ale dość mocno czuć nietoperze oraz ich nieczystości na powierzchni wody. Lata temu opowiadano legendy o białym nietoperzu mieszkającym w tej właśnie cenocie, ale chyba dość dawno nikt o nim nie słyszał i legenda stała się mitem

08. Batcave > Western Eye > Eastern Eye, Cenote Dos Ojos, Hacia Dos Ojos, Sistema Sac Aktun – sprawdzamy gaz i kontynuujemy nurkowanie płytkim, lecz bardzo malowniczym odcinkiem w kierunku Western Eye, a następnie zawracamy i wpływamy do Eastern Eye znanym nam korytarzem z gigantycznymi stalagnatami. Nurkowanie poszło nam sprawnie, więc dzisiaj wreszcie pędzimy do => Coba, by przejść się sacbe, zbudowaną przez Majów drogą, do grupy wyjątkowych stel Macanxoc zawierających, oprócz  późnej historii Coba daty w Przedłużonej Długiej Rachubie, w zasadzie ewenement. Po drodze boiska do pok-ta-pok, freski, kilka wspaniale uformowanych pasożytniczych figowców, a na zakończenie Nohoch Mul, najwyższa piramida na północnym Jukatanie.

09. Cenote Jardine El Eden > Cenote Corral, Sistema Ponderosa – krótkie ćwiczenia z pływalności, następnie bardzo spokojne nurkowanie trawersem z Cenote El Eden do Cenote Corral. Fenomenalne efekty świetlne dzięki mocnym promieniom Słońca wzdłuż obrzeża Cenote Corral. Wynurzamy się i odpoczywamy na powierzchni

10. Cenote Coral > Cenote Jardine El Eden, Sistema Ponderosa – kontrola gazu i powrotne nurkowanie do Cenote El Eden, po drodze, a jakże 😉 majańska ceramika

11. Cenote Cristalino, Sistema Ponderosa – wisienka na torcie, prawdziwe nurkowanie kawernowe z rozwijaniem własnego kołowrotka, następnie nurkowanie prawdziwą liną jaskiniową pod poduszką powietrzną. Imponujące formacje skalne, freatyczne i zawaliskowe. W cenocie ciekawa trasa z przejściami pod korzeniami mangrowców

12. Cenote Cristalino, Sistema Ponderosa – ponieważ zostało nam sporo gazu robimy drugie, ponadplanowe nurkowanie wokół obrzeża Cenote Cristalino, jest haloklina i tony osadu na ścianach – środowisko, które uczy pokory i przestrzega przed odwiedzaniem rzadko nurkowanych korytarzy nawet w strefie czysto kawernowej bez odpowiedniego przygotowania.

12. Cenote Calavera, Hacia Temple of Doom, Sistema Sac Aktun – nieco głębsze, bo już na kilkunastu metrach nurkowanie kawernowe wokół studni Cenote Temple of Doom zwanej również Cenote Esqueleto i Cenote Calavera dzięki trzem otworom w sklepieniu jaskini przypominającym od spodu otwory czaszki. Z cenoty odchodzą aż cztery jaskiniowe korytarze: Madonna’s Passage, The Canyons, Winter Wonderland i False Dreams jednak nas interesują ściany bogato udekorowane skamielinami i naciekami krasowymi. Nurkujemy wokół talusa, więc cały czas dobrze widać zieloną poświatę. Dla chętnych skok z kilku metrów w sprzęcie do wody 😉

13. Cenote Angelita – po odpoczynku w ruinach => Chichen Itza, Cenote Ik Kil i jaskini Balankanche pora zmierzyć się z najmroczniejszą kawerną w rejonie Tulum. Znowuż dla chętnych skok do wody 🙂 Cenote Angelita to fojba (czyli studnia krasowa odcięta obecnie od systemu jaskiniowego) o głębokości 57,5 m, jedna z najgłębszych na półwyspie Jukatan i na Riviera Maya. Na głębokości 30 m zaczyna się tam kilkumetrowa warstwa gęstego siarkowodoru zalegającego na haloklinie. Kiedy zbliżamy się do tej chmury, z góry wygląda jak dno, z którego wyrastają rozczapierzone szpony konarów zatopionych drzew – planeta Dagobach ze „Star Wars”. Od spodu wygląda niczym żółtozielone niebo na jakiejś innej planecie. W gęstej chmurze siarkowodoru niestety łatwo się zgubić dlatego nurkowanie w Cenote Angelita wymaga absolutnej dyscypliny i stosowania się do poleceń przewodnika. W Cenote Angelita znowu mieszka mały krokodyl 🙂 Po nurkowaniu w nagrodę malownicza słodkowodna laguna z pomostem ukryta pośród drzew 😉 

14. Cenote The Pit (Cenote Jacinto Pat), Hacia Dos Ojos, Sistema Sac Aktun – pora na głębsze nurkowanie kawernowe, Cenote The Pit to jedna z najsłynniejszych cenot Kawernowej Korony Jukatanu, dzięki potężnej komorze, wspaniałym widokom i ludzkim szkieletom sprzed kilkunastu tysięcy lat, które lata temu odkrył w tym miejscu Louis Leah. W Cenote The Pit, dzięki bocznym korytarzom mamy aż dwie halokliny, przejrzysta woda daje wspaniały widok na szczyt talusa, który, otoczony srebrzystą mgiełką cienkiej warstwy siarkowodoru wygląda niczym Avalon – Wyspa Mgieł. Na szczycie talusa stanowiska archeologiczne lub raczej paleobiologiczne, a dla nas niespodzianka – prawdziwy węgorz jaskiniowy (Ophisternon infernale), troglobiont endemiczny dla półwyspu Jukatan – absolutny rarytas!!! Kontynuujemy nurkowanie wokół ścian studni stopniowo się wypłycając. Podziwiamy wspaniałe dekoracje – z sufitu ogromnej studni krasowej Cenote The Pit zwiesza się kilka całkiem niemałych stalaktytów. Zaglądamy też w wejścia do bocznych korytarzy jaskiniowych prowadzących w stronę Cenote Taa’k Bi Ha i Cenotes Dos Ojos.

15. Cenote Taa’k Bi Ha, Hacia Dos Ojos, Sistema Sac Aktun – drugie nurkowanie kawernowe zaplanowaliśmy na nowo otwartej trasie kawernowej zaczynającej się w sporej i przepięknie udekorowanej komorze jaskiniowej z niewielkim wejściem. Przez inny otwór w suficie opuszczamy na linie butle. Sztuczne oświetlenie w komorze dociera w jej najdalsze zakątki czyniąc z de facto trasy jaskiniowej legalne nurkowanie kawernowe dla nurków rekreacyjnych. Pod wodą i pod ziemią czekają na nas wspaniałe i bogate formacje naciekowe, charakterystyczne dla najpiękniejszych części dawnego systemu Dos Ojos, którego włączenie do systemu Sac Aktun Krzysztof Starnawski określił jako The Greatest Connection.

16. Cenote Dreamgate (upstream line), Sistema Sac Aktun – najwspanialszy i najbardziej delikatny klejnot w Kawernowej Koronie Jukatanu, przebogate formacje stalaktytów, stalagmitów i stalagnatów, wodospady, draperie, a w niektórych miejscach nawet słomki – nie w pełni zestalone początkowe stadia nowopowstających stalaktytów – bardzo delikatne. Trasa, która przez wielu instruktorów jaskiniowych uważana jest za niekawernową ze względu na prześwit światła słonecznego pomiędzy bardzo gęsto upakowanymi formacjami stalaktytów i stalagnatów (zdarzyło się, że zawieruszył się tutaj nurek kawernowy, którego szukano w tych wapiennych zaroślach jakieś siedemdziesiąt minut).

17. Cenote Dreamgate (downstream line), Sistema Sac Aktun – na podsumowanie kursu kawernowego trasa taka naprawdę jaskiniowa, ciemna, mroczna i prowadząca do komory z poduszką powietrzną i niewielkim otworem udrożnionym przed laty w celach ewakuacyjnych. Wspaniałe dekoracje, w tym charakterystyczny układ stakaktyt – stalagmit, któremu do zespolenia w stalagnat zabrakło ledwie jakiegoś stulecia. Krasowe jaskinie Jukatanu to środowisko zatrzymane w czasie, dlatego musimy bardzo na nie uważać i dokładać wszelkich starań, by pozostało niezmienione, jako skarb natury, źródło wiedzy i możliwa wycieczka w przeszłość.

Wszystkie zdjęcia na razie tutaj: https://www.facebook.com/pg/AlphaDiversPL/

Skarby Majów:

01. => Tulum (Zama), Miasto Świtu – centrum ceremonialne i miasto portowe z Postklasyku, zdaniem wielu archeologów, bynajmniej nie tylko majanistów najpiękniej położone stanowisko archeologiczne na Ziemi. Architektura Wschodniego Wybrzeża, środkowomeksykańskie wpływy na freskach, pomiary archeoastronomiczne polskiego archeologa (prof. S. Iwaniszewski). Barwne opisy => Stephensa oraz ryciny => Catherwooda, które warto sobie porównać z obecnym widokiem. Nasza wizyta w ruinach Zama to również spotkanie z przyrodą: było stado ostronosów (Nasua narica) zwanych przez Majów chiic, były wilgowrony meksykańskie (Quiscalus mexicanus) zwane przez Majów x’kau, były i modrowronki (Cyanocorax yucatanicus) zwane przez Majów ch’el oraz strażnicy ruin – iguany (Ctenosaura similis) zwane przez Majów toloc.

02. => Coba – dawna hegemonia północnego Jukatanu z okresu klasycznego (władcy z tytułem kaloomte – odpowiednik tytułu cesarskiego), to dość rozległe stanowisko porośnięte przez selwę, dzięki czemu bardzo przyjemne do zwiedzania. Z konarów wysokich drzew zwieszają się długie firany porostów. Tuż po wejściu w ruiny niesamowity widok: trójca czarnogłowych sępów (Coragyps atratus), zwanych przez Majów box pool ch’om na samym szczycie majańskiej piramidy. Wzdłuż majańskiej sacbe wspaniale rozrośnięte pasożytnicze figowce

03. Valladolid – piękne, zdawałoby się kolonialne miasto, jednak to bardzo ważna część majańskiej historii. Przed Konkwistą istniało tutaj majańskie miasto Zaci, po Konkwiście i w kilka lat po wizycie na Jukatanie => Stephensa i => Catherwooda wybuchło tutaj majańskie powstanie, które przywróciło Majom na północnym Jukatanie wolność na ponad 50 lat – ewenement w historii Ameryk! W historycznym Valladolid jemy śniadanie przed wyruszeniem w ruiny, a wieczorem wrócimy tu na kolację i przejdziemy się po klimatycznym zocalo.

04. => Chichen Itza (Uuc Abnal) – późnoklasyczne centrum, które przetrwało upadek wielkich miast na Nizinach Majów i przedłużyło lokalnie Klasyk ponad stulecie – miasto najmocniej oblegane przez turystów, ale to coś co po prostu trzeba i warto zobaczyć. Architektura Puuc, Chenes i Maya-Toltec, zawirowania w datowaniach, niejasne związki z toltecką stolicą => Tula w obecnym stanie Hidalgo. Stanowisko rozpropagowane dzięki podróżom i publikacjom => Johna L. Stephensa i => Fredericka Catherwooda, a także niesławnego biskupa Merida, Diego da Landa, który spalił wszystkie znalezione majańskie kodeksy, ściągało później wielu śmiałków jak Desire Charnay, pasjonatów jak => Augustus le Plongeon i kolosów, jak => Edward H. Thompson, który odkrył jaskinię pod Osario i jako jedyny do tej pory wyszedł zwycięsko choć z utratą słuchu po zmierzeniu się ze Świętą Cenotą.

05. Ik Kil – jedna z kilkunastu cenot na terenie dawnego Chichen Itza. Zwiedzanie Chichen Itza z ALPHA-DIVERS to minimum trzy godziny wyczerpującej podróży w przeszłość, w czasy bogów i bohaterów ze względu na mocne słońce miło jest zatem po wizycie w ruinach na chwilę wskoczyć do cenoty i ostudzić emocje 😉 Wokół Cenote Ik Kil znajduje się kilka mniejszych piramid w stadiach mocnego rozkładu, odległość od centralnej części ruin na terenie obecnego stanowiska archeologicznego pozwala uzmysłowić sobie jak było ogromne. Dla nas w Cenote Ik Kil wspaniała wisienka na torcie: na gałęzi przy cenocie przysiadł wspaniale ubarwiony motmot (Eumomota superciliosa)

06. Gruta de Balankanche – święta jaskinia Chichen Itza, połączona niegdyś z miastem kilkukilometrową sacbe, położona od centrum Chichen jeszcze dalej niż Cenote Ik Kil! Wokół wejścia do jaskini ogród botaniczny. Jeden ze strażników, noszący historyczne dla Chichen Itza i Ligi Mayapanu nazwisko Cocom wyszukuje dla nas trujące drzewo chechem (Metopium brownei). W jaskini ofiarna ceramika w stylu Maya-Toltec, opowieści o majańskich zwyczajach zbierania dziewiczej wody suhuy ha, majańskiej kosmologii i drzewie ceiba – yax che, przechodzącym przez oś świata, a w jaskini Balankanche symbolizowanym przez potężny stalagnat oraz opowieści o współczesnych bohaterach archeologii jaskiniowej Majów, jak Guillermo de Anda i Robbie Schmittner (tak, ten sam od The Greatest Connection) 

07. Ek Balam – klasyczne miasto Majów na północnym Jukatanie – pięć atrakcji w ciągu jednego, a i bez tego bardzo długiego dnia to naprawdę rzadko się udaje, jednak dzięki łutowi szczęścia (w jednym ze wcześniej odwiedzanych miejsc nie musieliśmy czekać na kolejkę i zwiedzanie w określonych i mocno rozstrzelonych godzinach) w ramach bonusu udało nam się dotrzeć do ruin Ek Balam. Wspaniała piramida z bogato zdobionymi grobowcami w formie portali Witz – przepiękny przykład stylu architektonicznego odległego Chenes, iguany, przepiękny widok na selwę i chłodny powiew na szczycie, a po zwiedzaniu hamak i sok ze świeżego kokosa   

08. Kaan Lu’um – jedna z lagun w rejonie dawnego Muyil / Chunyaxche – na drzewach wspaniałe epifity: bromelie, tilandezje, orchidee bananowe i wężokaktusy, w wodzie słodkowodne rybki, a nad wodą ptactwo, m.in. kormorany (Phalacrocorax auritus) zwane przez Majów mach. Kaan Lu’um to dobre miejsce na kąpiel i zresetowanie po trudach nurkowego dnia choć i w tym miejscu zdarza się nurkować. Laguna ma dobrze ponad 70 m głębokości, haloklinę i warstwę siarkowodoru na niej. Potrafi być niebezpieczna dla nieprzygotowanych… 

09. Sian Ka’an – to największy na Ziemi Rezerwat Biosfery, doskonałe miejsce na spotkanie z przyrodą i generalnie kraina przygód 😉 Dla nas to miał być dzień relaksu na bezludnej plaży, ale nie obyło się bez spotkań z przyrodą, jak: pelikany (Pelecanus occidentalis) zwane przez Majów p’onto, rybołów (Pandion haliaetus), który przeleciał nam tuż przed maską i masa mniejszych ptaków, jak x’takay (Pitangus sulphuratus) i kormorany (Phalacrocorax auritus) zwane przez Majów mach. Udało nam się parokrotnie widzieć stado pelikanów liczące około pięćdziesięciu sztuk, ale największym rarytasem był wypatrzony przez sokole oczy krokodyl (Crocodylus moreletii). Poza tym plaża, dzika plaża… 😉 Na nocleg docieramy do laguny Bacalar.

10. Plan był nieco inny, jednak ruszając na południe dowiedzieliśmy się, że właśnie tego dnia zamknięto granice => Belize dla osób przybywających z ognisk pandemii w czasie krótszym niż 30 dni, czyli m.in z Europy. Ponieważ dotyczyło to prawie całej naszej grupy wprowadziliśmy przygotowany już wcześniej na tą okazję Plan B – na początek laguna Bacalar. Wstaliśmy wreszcie na wschód Słońca i trzeba przyznać była to dobra decyzja 😉 Miejsce, w którym stanęliśmy na nocleg to prawdziwy park natury. Obsypane kwiatami drzewa przyciągają liczne gatunki ptaków, całe chmary kolibrów zwanych przez Majów dzunum, kacyki zwane przez Majów yuyum, x’kau, x’takay, ch’el, a dla nas największy rarytas: arasari obrożny (Pteroglossus torquatus) mały, bardzo ciekawie ubarwiony gatunek tukana, który przysiadł nam na gałęzi praktycznie na wyciągnięcie ręki. To bardzo dobra wróżba na dalszą drogę, nie sądzicie? 😉

11. Przed wieczorem docieramy do dobrze znanych pasjonatom majańskiej architektury ruin Hormiguero, trudno dostępne turystom, dzięki czemu możemy kontynuować obcowanie z przyrodą. Hormiguero odkryte w latach 30. XX wieku przez jedną z ekspedycji Carnegie Institution zawdzięcza nazwę pobliskiemu obozowisku chicleros (w owych czasach nie było tu żadnych dróg), jest wspaniałym przykładem mieszanki majańskich stylów architektonicznych Rio Bec i Chenes, charakterystycznej dla tego regionu. Architektura architekturą, ale dla uczestników wyprawy największym rarytasem były szalejące w koronach drzew małpy – czarne wyjce jukatańskie (Alouatta pigra) zwane przez Majów bah. To zagrożony gatunek, wymierający ze względu  na stopniową utratę habitatów. Poza tym standard: parka tutejszych sokołów białogardłych (Falco rufigularis petoensis) na tym samym drzewie co zawsze, tym razem jednak z łupem w postaci jakiegoś żółtego ptaszka. Mało, więc po ruinach jeszcze spacer do Jaskini Małp i na orchidee. Na noc zalogowaliśmy się w majańskim hotelito ulokowanym za miastem i tuż przy selwie. Stąd bliżej do => Calakmul 😉

12. => Calakmul – druga stolica Drugiego Królestwa Węża. Główne nici historii Majów, szczególnie w okresie Klasyku, ich Złotego Wieku zaplatały się tu… Potężne miasto, stolica potężnego państwa i ostatnia siedziba podobnej książkowym Lannisterom dynastii Kanul. Główny wróg i pogromca => Tikal, historia jednak kołem się toczy, więc ostatecznie przez powracające z martwych Tikal pogromiony, zaś trwająca dobre kilka setek lat zimna walka o władzę tak wyczerpała świat Majów, że ostatecznie to ona nie zaś susza jedynie położyła kres potędze Boskich Władców. Ogromne piramidy wystające ponad dach selwy, sięgające korzeniami jeszcze ery preklasycznej, rozległe tereny użytkowe i rezydencyjne, gigantyczne stanowisko archeologiczne szczęśliwie ukryte w dzikiej selwie, dzięki czemu czepiaki (Ateles geoffroyi) zwane przez Majów x’tuch, wyjce (Alouatta pigra), szary lisek (Urocyon cinereoargenteus) zwany przez Majów chomac, masa indyków pawich (Agriocharis ocellata) z niebieskimi głowami zwanych przez Majów kutz i kilka innych, jak dotąd nie zidentyfikowanych przez nas gatunków ptaków. Po Calakmul wybieramy się jeszcze do Jaskini Nietoperzy. Sama jaskinia jest niestety zamknięta ze względu na pandemię koronawirusa, jednak udaje nam się popatrzyć na stada nietoperzy opuszczających ją przez zachodem Słońca (o niebezpieczeństwie informuje znak drogowy ustawiony na drodze federalnej 186 😉 )

13. Rano wita nas tukan i kux (Violaceous trogon), na szczęście nie było skorpionów 😉 Chcemy zobaczyć flamingi, więc ruszamy w drogę na północny-zachód półwyspu, do Ria Celestun. Jedziemy przez odludne tereny Chenes jednak zatrzymujemy się dopiero w Edzna, potężnym mieście, konkurującym niegdyś z => Coba o władzę nad północnym Jukatanem, otoczonym jeszcze w Preklasyku fortyfikacjami w formie fosy. W Edzna, prócz wspaniałej architektury Puuc i pięciopiętrowego pałacu kilka dzięciołów zwanych przez Majów ch’ujum. Na obiad kokosy…

14. Nie docieramy do Celestun – wszystkie porty oraz stanowiska archeologiczne są decyzją gubernatora Jukatanu właśnie zamknięte. Szybko zmieniamy plan i lądujemy w sprawdzonym kolonialnym hotelu w Merida. Wieczorny spacer po mieście, zocalo, zakupy, dobra majańska kuchnia. Dobry ostatni punkt harmonogramu w Planie B czy też już raczej C. Spędzamy w Merida tyle godzin ile to możliwe, następnie jedziemy do Cancun skąd jednak, ze względu na drastyczne zmiany sytuacji z przelotami wracamy w okolice Tulum, do Chan Chemuyil. Kiedy wyruszasz w drogę nigdy nie wiesz co może Cię spotkać, dobrze jest planować, ale warto również zawsze być przygotowanym na praktycznie dowolny rozwój sytuacji. Jukatan to na szczęście dobrze nam znany świat – półwysep, który oferuje nieskończoną wręcz liczbę możliwości na dobre i ciekawe spędzenie drogocennego czasu… Do zobaczenia na szlaku 🙂

Zaktualizowana lista lektur 😉 :

  1. Nicholai Grube ed. (2006) „Maya: Divine Kings of the Rainforest” – mocno przekrojowe wydawnictwo popularnonaukowe, wyszło po polsku, nie lubię tego tłumaczenia, ale szukajcie po składach taniej książki
  2. Elżbieta Siarkiewicz (1980) Popol Vuh – Księga Rady narodu Quiche – mit kreacyjny, historia Bohaterskich Bliźniaków, pani profesor zmarła dwa lata temu, szukajcie po antykwariatach
  3. Michael D. Coe; Stephen Houston (2015) The Maya (wydanie 9) – najbardziej aktualny i w miarę skompresowany podręcznik, niestety profesor Coe zmarł w ubiegłym roku
  4. Robert J. Sharer, Loa P. Traxler (2006) The Ancient Maya (wydanie 6) – bardziej obszerny podręcznik akademicki, którego bodaj pierwszym autorem był => Sylvanus G. Molrey 😉 ponieważ prof. Sharer zmarł jakieś dwa lata temu nie wiem kto będzie kontynuował dzieło
  5. Michael D. Coe (2012) Breaking the Maya Code (wydanie 3) – jeżeli kogoś zainteresują majańskie glify i historia ich odszyfrowania
  6. Brady, James E.; Keith M. Prüfer eds. (2005) In the Maw of the Earth Monster: Mesoamerican Ritual Cave Use – naprawdę mocna pozycja dotycząca jaskiń w świecie Majów dla tych, którzy już wejdą głębiej, zdecydowanie nie polecam na początek (co najmniej Coe najpierw)
  7. Keith M. Prüfer, James E. Brady eds. (2005) Stone Houses and Earth Lords: Maya religion in the cave context – nie przypadkiem ci sami edytorzy w odwrotnej kolejności, dzieło doskonale dopełniające poprzedniczkę, to była spora choć nie ostatnia zapewne rewolucja w archeologii Majów, ale najpierw Coe 😉
  8. Justyna Olko, Jarosław Źrałka (2008) W krainie czerni i czerwieni – Kultury prekolumbijskiej Mezoameryki – podręcznik po polsku, generalnie na temat Mezoameryki
  9. John L. Stephens (1841) „Incidents of Travel in Central America, Chiapas and Yucatan” – relacja z pierwszej ręki wiecie, że ja go uwielbiam
  10. John L. Stephens (1843) „Incidents of Travel in Yucatan” – relacja z pierwszej ręki, tutaj konkretnie Jukatan w tej części, którą znacie
  11. Claude-Joseph le Désiré Charnay (1887) The ancient cities of the New World: being travels and explorations in Mexico and Central America from 1857-1882– relacja z pierwszej ręki
  12. Teobert Maler (1901) Researches in the central portion of the Usumatsintla Valley: report of explorations for the Museum, 1898-1900– relacja z pierwszej ręki
  13. Teobert Maler (1903) Researches in the central portion of the Usumatsintla Valley: report of explorations for the Museum, 1901-1903– relacja z pierwszej ręki
  14. Teobert Maler (1908) Explorations of the upper Usumatsintla and adjacent region: Altar de Sacrificos, Seibal, Itsimté-Sácluk, Cankuen: report of explorations for the Museum– relacja z pierwszej ręki
  15. Ian Graham (2010) The Road to Ruins – nie mogłem się powstrzymać 😉 => Ian Graham to ostatni z wielkich polowych archeologów, odkrywca El Mirador i Nakbe (opowiadałem Wam o nim), pierwowzór Indiana Jonesa, to on nie Hiram Bingham biegał z batem po ruinach 😉

Bardzo się cieszę, że miałem dla kogo taką listę napisać. Mam nadzieję, że ilość nie przytłacza – jest oczywiście na wyrost. Tak naprawdę trzy pierwsze pozycje + druga relacja Stephensa to będzie to! 🙂

Materiały z poprzednich wypraw => ALPHA-DIVERS wyprawy do Mezoameryki 2010-2020

Podziel się informacją na: