Tikal i Calakmul – Cenoty 2020: Meksyk, Belize, Gwatemala

Podziel się informacją na:

Cenoty i Skarby Majów – wyprawa MEKSYK – BELIZE – GWATEMALA 2020 – Tikal i Calakmul, Rio Bec i nieznane ruiny w Campeche – 22 dni (!)

Nurkowanie w meksykańskich Cenotach Kawernowej Korony Jukatanu (5-7 dni nurkowych), w tym Pit i Dreamgate (!)

Skarby Majów – zwiedzanie Jukatanu, majańskich ruin i dzikich lasów w Campeche i Gwatemali z archeologiem-majanistą, w tym Tikal i Calakmul, pozostałości potęg, które spolaryzowały świat Majów w okresie Złotego Wieku, i których kilkusetletnia walka o dominację doprowadziła w końcu do upadku cywilizacji

25/01 – 15/02 2020 TRZY TYGODNIE WYPRAWY

[MAKSYMALNIE CZTERY OSOBY NA WYPRAWIE – JEDNO MIEJSCE WOLNE]

 

Kolejny raz wracamy do Meksyku, Belize, Gwatemali, na półwysep Jukatan. Tym razem wracamy jednak po znacznie, znacznie, więcej komponując aż trzytygodniową wyprawę nurko-krajoznawczą. Z naciskiem na krajoznawczą, bazując jednak na kompletnym zestawie nurkowań kawernowych w Cenotach – siedmiu dniach nurkowych z => Cenote Dreamgate jako ukoronowaniem tej części programu. W międzyczasie, w tle i po nurkowaniach, a czasem nawet przed będziemy poznawać archeologiczną przeszłość okolic Tulum. Wyprawa z ALPHA-DIVERS na przełomie stycznia i lutego 2020 będzie składać się zatem z dwóch części: stacjonarnej Riviera Maya i rajdu przez Mundo Maya (Świat Majów). Jeśli ktoś chciałby ograniczyć swój udział wyłącznie do części pierwszej, 10-go dnia wyprawy, czyli 3-go marca mógłby wracać do Europy (z lądowaniem 4-go marca).

Riviera Maya – nurkowanie w cenotach Kawernowej Korony Jukatanu i pobliskie ruiny Majów

Na bazę w pierwszej części naszej wyprawy wybieramy Chan Chemuyil – małe osiedle ekspatów, położone 20 km na północ od Tulum (cisza, spokój, logistycznie nieco bliżej do jaskiń, ekonomicznie najtaniej). Pobliskie Chemuyil to w 99% majańska miejscowość. Mając samochód do stałej dyspozycji jesteśmy dobrze skomunikowani również z restauracjami i sklepami w Tulum.

Nurkujemy 5 dni w Cenotach, potem dzień przerwy na całodniową długą wycieczkę do ruin => Chichen Itza i Ek Balam, z przerwą w => Cenote Ik Kil – to jest absolutnie obowiązkowe za pierwszym razem na Jukatanie. Potem jeszcze dwa dni nurkowania i tu te najgrubsze: => The Pit, Dos Ojos (dwie trasy) i Dreamgate (obie trasy). W przedostatni dzień byłyby to niestety aż trzy nurkowania, za to pierwszego dnia po przylocie zrobilibyśmy tylko jedno, żeby za bardzo się nie nadwyrężać, a dzień zaczęli od wschodu Słońca nad Morzem Karaibskim i zwiedzaniem ruin => Zama – Miasta Świtu w Tulum, stanowiska archeologicznego położonego w najbardziej malowniczy sposób na Ziemi zdaniem moich koleżanek na co dzień zakochanych w Inkach, nie Majach i odległym również pięknie położonym Machu Picchu. Oprócz Zama, po nurkowaniach w części pierwszej mam nadzieję zmieścić mniejsze, ale bardzo ciekawe stanowiska => Muyil/Chunyaxhche i => Xel Ha, zaś na zakończenie popołudnie na pomoście wychodzącym w jedną z malowniczych lagun w rezerwacie biosfery => Sian Kaan.

Po nurkowaniach miał być dzień odpoczynku, jednak nie byłbym sobą gdybym tak po prostu odstawił Was na plażę. Plaża w Tulum jest podobno najpiękniejsza na Riviera Maya, ale coraz trudniej znaleźć tam wolny ar piachu, a cała linia przybrzeżna zasłonięta jest resortami i restauracjami.  Mam ochotę zawieźć Was więc na plażę, ale aż w => Punta Allen – to daleko w rezerwacie Sian Kaan, ale dookoła są tylko resztki domów rozwalonych przez huragan i zrujnowana latarnia morska. Logistycznie chciałbym żebyśmy zabrali już tam walizki, a na nocleg stanęli gdzie przynajmniej w Felippe Carillo Puerto – idealnie by było nad laguną Bacalar, ale tak daleko pewnie nie dam rady dojechać. Zaczynamy drugą część wyprawy.

Mundo Maya – Campeche, Belize, Gwatemala… Tikal kontra Calakmul, ukryte w selvie tajemnice Rio Bec, nieasmowite jaskinie ofiarne w Belize

Na pierwszy ogień trzy stanowiska: => Dzibanche, Kohunlich i Kinichna, będące niegdyś, zdaniem co bardziej odważnych badaczy i interpretatorów, częścią jednego, gigantycznego majańskiego miasta-państwa. Nie byle jakiego miasta-państwa, bo Drugiego Królestwa Węża. Przez lata czytaliśmy o tym jak to Złoty Wiek Majów – era klasyczna upływał pod znakiem dwóch zajadle zwalczających się potęg: => Tikal i => Calakmul. Całkiem od niedawna wiemy, że Calakmul było dopiero drugą stolicą Drugiego Królestwa Węża i, że cały ten pochód po dominację Władców Węży zaczął się właśnie w Dzibanche. Teraz na kilka najbliższych noclegów będziemy mieć dwie opcje: odważną i turystyczną. Turystyczna to jakiś hotelito w Xpujil. Noclegi w tamtejszych hotelach są przygodą już same w sobie: gekony, skorpiony, skorpiony, gekony, moskity. Ja jednak dla Was mam znacznie grubszą propozycję – majańskie domki na wzgórzu w selvie na peryferiach jednej z majańskich wiosek. Wschodów i zachodów Słońca będzie zazdrościć nam cały facebook, instagram, snapchat i koleżanki z pracy, jednakże w życiu nie ma nic za darmo – śpimy w hamakach, jak prawdziwi Majowie. I prawdziwi Majowie będą nas też przez dwa dni obwozić po swojej dżungli. Więc zwiedzanie na quadach stanowisk takich, jak Dzib Tun czy Dose Lunas – nie szukajcie na mapach, chociaż jak wspominałem stelę z centrum Dzib Tun odczytał świętej pamięci Profesor Lacadena. Po dwóch dniach w tej selvie, lub wcześniej jeśli nie wytrzymacie hamaków, przenosimy się już do Xpujil. Tam nadal ambitnie: jednego dnia będę próbował zmieścić cztery stanowiska z najwspanialszymi przykładami bardzo ciekawej architektury Chenes oraz Rio Bec, drugiego tylko dwa, ale jedno z nich to => Calakmul – spacer na cały dzień. Czas jaki tam spędzimy absolutnie nie wyczerpuje tematu, ale będziecie znać najważniejsze stanowiska, a z architektury Majów zagniecie już dowolnego studenta archeologii. Żegnamy zielone Campeche, ale dalej jeszcze ciekawiej.

15-ty dzień wyprawy to skok przez dwie granice do => Tikal w Gwatemali. Po drodze, w Belize zahaczymy o Xunantunich, a być może jeszcze i o Altun Ha, albo na odwrót – Altun Ha jest bliżej. Granica, jedna i druga zresztą to ciekawe przeżycie. W Guate, wkrótce po Melchor de Mencos skończy się pewnie asfalt. Dojeżdżamy do Tikal, lokujemy się w resorcie w samym środku selvy, kilka minut w basenie tak żeby wejść na spacer w ruiny przed zachodem Słońca. Potem spać, chociaż selva nigdy nie zasypia, a o 3-ciej nad ranem wychodzimy w ruiny. Blady świt, a jeśli szczęści nam dopisze to i wschód Słońca przywitamy na Templo IV  – najwyższej pojedynczej majańskiej piramidzie (preklasyczna La Danta w El Mirador ma tą samą wysokość, ale jednak stoi na kolejnych platformach). Potem zwiedzamy ruiny i o właściwej porze wychodzimy na śniadanie. Po śniadaniu dwie opcje: basen, albo rozklekotany samochód, który przez selvę zawiezie nas do Uaxactun (tym, którym przyjedziemy tam nie jadę, nawet jeśli będzie miał napęd 10 x 10). Uaxactun to też było ważne miasto, dziś jego resztki porozrzucane są dookoła majańskiej wsi. Następnego dnia rano uciekamy do Belize. Tuż za granicą odbijamy w prawo i ta jaskinia => Chechem Ha, którą mam na filmie. Nocleg w San Ignacio (właściwie trzy kolejne). I kolejne dni to półsuche majańskie jaskinie: ATM z wejściem przez rzekę i Crystal Cave, jedna z większych tutaj. We wszystkich trzech artefakty pokryte konkrecjami kalcytu, w dwóch ostatnich szkielety. Dwudziestego dnia rano uciekamy do Cancun. Ponieważ startujemy z Cayo, nie z Tikal mamy szansę na spokojnie zrobić ruiny Altun Ha tutaj i być może jeszcze Belize ZOO – prywatny ośrodek, w którym po wypadku odratowano dwa jaguary. Wieczorem Cancun. Jeśli z noclegiem załapiemy się na Chan Chemuyil zyskujemy szansę pozostawienia tam walizek ze sprzętem nurkowym i odebrania ich w tym momencie. W Cancun proponuję hotel blisko lotniska, z busem kursującym na terminale. Do miasta można dostać się kolektywką (powiem jak, bo tu się pewnie pożegnam, oddam auto i powpisuję Was w recepcji na konkretne godziny do busa.

PLAN WYPRAWY W SKRÓCIE:

  1. Lądowanie w Cancun, transfer do Chan Chemuyil
  2. Witamy Słońce o => świcie na pięknej => plaży na Riviera Maya, nieopodal ruin Miasta Świtu (=> widok z dołu do góry), następnie spacer do ruin i => widok z góry na dół, następnie śniadanie i jedziemy na pierwsze nurkowanie w Cenocie – bez pośpiechu. Selva z bliska, ptaki, kwiaty, jak dopisze szczęście => krokodyl. Popołudnie to czas na => zakupy warzyw, soków, owoców (w apartamencie w Chan Chemuyil mamy do dyspozycji kuchnię i lodówkę).
  3. Dwa nurkowania w kawernowe w cenotach, pomiędzy nimi obecne majańskie miejsce kultu Chaaka – Boga Deszczu, nieco eklektyczne, bo na ołtarzu wiszą zwykle trzy krzyże. Po nurkowaniach możemy wejść na wieżę obserwacyjną i rozejrzeć się po selvie z góry. Drugie, nieco dłuższe spojrzenie na selvę, temat na cały dzień (czyli do 17-tej).
  4. Dwa nurkowania z kilkoma wynurzeniami w ciekawych miejscach systemu: okno w korzeniach mangrowców, duża sala ze zwisającymi ku wodzie korzeniami drzew, zwana cukierniczką. Jeżeli pójdzie nam sprawnie po nurkowaniu jedziemy zobaczyć ruiny => Coba, z najwyższą na północnym Jukatanie piramidą Nochoch Mul.
  5. Dwa nurkowania w Cenotach, ruiny => Xel Ha
  6. Dwa nieco głębsze nurkowania w Cenotach: słynne Angelita i Calavera. Po nurkowaniach, do wyboru ruiny w selvie z wieżą na laguny, lub sama laguna, pomost i napoje
  7. Chichen Itza, Ik Kil, Ek Balam, śniadanie w => Valladolid, kolacja też w Valladolid, ale po tylu przeżyciach ciężko uwierzyć, że to ten sam dzień
  8. The Pit i dwa nurkowania w Dos Ojos (Barbie Line i Batcave) – po trzech nie będziemy mieli raczej sił na zwiedzanie wieczorem
  9. Dwa nurkowania w Dreamgate jako kulminacja tej części wyjazdu
  10. Plaża w Punta Allen na samym końcu drogi w rezerwacie Sian Kaan. Jeżeli będzie działał prom to nie wracamy w stronę Tulum tylko przebijamy się przez selvę w stronę Carillo Puerto i Bacalar.
  11. Ruiny Dzibanche, Kinichna, Kohunlich, nocleg w Xpujil albo w cabanach w selvie
  12. Jedziemy quadami do ruin Rio Bec, stanowiska => Rio Bec A, => Rio Bec B, C, => Rio Bec D, Dose Lunas i => Dzib Tun
  13. drugi dzień miejsc, których nie ma na mapach, albo => Becan, => Hormiguero, Chicanna i Xpujil
  14. Calakmul i Balamku
  15. Trawers do Tikal, z Xunantunich po drodze, zachód Słońca nad Tikal
  16. Nocne wyjście w ruiny i wschód Słońca nad Tikal. Ruiny, śniadanie, basen, ewentualny rajd do Uaxactun
  17. Belize, jaskinia => Chechem Ha
  18. Belize ATM Cave
  19. Belize Crystal Cave
  20. Powrót do Cancun z ruinami Altun Ha i Belize Zoo
  21. Po południu wylot do Kraju
  22. Lądowanie w Kraju

KOSZT WYPRAWY:

4260 USD + przelot, wyżywienie, wydatki własne i opłaty przy przekraczaniu granic Meksyku, Belize i Gwatemali

Podziel się informacją na: