Nurkowanie na Balicasag – „W samo serce sztormu…”

Podziel się informacją na:

W samo serce sztormu…

Nurkowanie na Balicasag

Balicasag - Black Forest 2012 ALPHA-DIVERS

Instruktor z kursantką na wspaniałej ścianie pod Black Forest na Balicasag Island, a… i gorgonia też 😉

Balicasag Island to jedno z dziesięciu absolutnie miażdżących nurkowisk w rankingu wód otwartych, na mojej osobistej liście. Zawinęliśmy tam przypadkiem jeszcze w 2009 roku, w drodze na wyspę Panglao z Dauin na południu Negros. Od tego czasu pływamy tam nawet z odległej Cabilao Island i wracamy tam ciągle, i znowu, i znów… Balicasag jest tego warta.

Balicasag – niewielki skrawek raju, porośnięty palmami, z lekko skalistym brzegiem i idealnie białym, dzięki wysokiej wilgotności, piaskiem tropikalnych plaż. Pod wodą ciemne ściany, opadające stromo na kilkadziesiąt metrów w dół, pełne skarbów Koralowego Trójkąta. Tuż pod powierzchnią przewspaniała korona rafy – koralowy ogród niczym z bajek i snów. Do tego prąd, a gdzie prąd tam i ryba. Przepatrując ścianę za ślimakami nagoskrzelnymi warto, więc czasem odwrócić oczy w toń, bo nagle błękitna głębia gęstnieje, zaczynając się srebrzyć tysiącami błysków, odbijanych łuskami gigantycznych ławic ostroboków lub, co jeszcze lepsze i bardziej emocjonujące, przypominających półtoraręczne miecze, barrakud. Samo Morze Boholskie pieści aż dwie takie perły, Apo Island na południu wyspy Negros i Balicasag.

Wieczór przed planowanym wypłynięciem nerwy skręcają mnie na wiór. Co kwadrans sprawdzam pogodę… cztery dni temu w okolicach Yap uformował się tropikalny sztorm, który rośnie i nabierając siły podąża w naszym kierunku. Niebo od rana zasnute było chmurami, a koralowe skarby nieco wyblakłe i smutne. Stan morza nie pozwalał na pływanie pomiędzy wyspami, przesunęliśmy, więc naszą nurkową aktywność w okolice South Point – miejsce normalnie rzadziej odwiedzane i choć na Cabilao każde nurkowanie jest wspaniałe, muszę przyznać ucieszyła mnie ta odmiana.

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Niesamowite są te kolory wody i nieba na Visayach…

Był całkiem przyjemny prąd, co pozwoliło już komu trzeba oswajać się myślami z przyszłorocznym => Sipadanem 😉 Mocny szkwał od morza wbija się całą noc niczym szarża jazdy, pomiędzy nasze domki rozmieszczone jak szańce na stromym zboczu wyspy. Nie zasypiam do rana, jak na wyrok, czekając na pierwszy poranny komunikat o pogodzie. Tajfun do wczoraj miał kategorię pierwszą, jeśli osiągnie dwójkę nie popłyniemy! A nasz pobyt na Cabilao zbliża się nieuchronnie do końca…

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Droga przez Cebu Strait i wygodne posłanie z aluminiowych 80 ccf 🙂

Uwe, szef bazy nurkowej i resortu na Cabilao przynosi wreszcie „dobrą i złą” wiadomość. Dobra jest taka, że wypływamy. Tajfun nadal rośnie, ale mknie teraz górą nad Boholem. Zła, że w kierunku …Malapascui. Żywioły na Filipinach znają się na rzeczy i potrafią dokonywać przepotwornych zniszczeń, a Malapascua to wyspa Przyjaciół… Uwe uspokaja, że na Malapasce są już gotowi na przyjęcie sztormu ale ciężko o tym nie myśleć.

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

W drodze przez Cieśninę Cubuańską (Cebu Strait) i Morze Boholskie (Bohol Sea)

Specjalnie na nasz rejs baza na Cabilao, czarteruje dużą bancę, dla lepszego bezpieczeństwa i dla naszej wygody. Ich duża jednostka – „Katahum”, spoczywa teraz na dnie, na łagodnym stoku Cambaquiz, odsłużywszy swoje. Za parę lat będzie wspaniałą sztuczną rafą, tymczasem naszą, dość liczną grupę, po okolicznych nurkowiskach wożą dwie średniej wielkości banki – z pożytkiem dla nurkowań muszę powiedzieć.

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Morze Boholskie (Bohol Sea) z brzegu wysepki Balicasag

Staję na dziobie banki, zaparty plecami w „fokmaszt” i pełen wyczekiwania wbijam spojrzenie w przestrzeń. Niebo, stalowoszare, zasnute jest kłębistymi bałwanami chmur. Długie fale Cieśniny Cebuańskiej świecą się przewalając, całe w ciemnym srebrze. Chwilami ciężko byłoby odnaleźć linię horyzontu, gdyby nie rozrzucone po nim wyspy. Lubię taką pogodę, ale ze względu na pewne otwarte kwestie sporne ze Słońcem, mam w tym względzie dość specyficzne gusta…

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Na pokładzie banki, w drodze przez Morze Boholskie (Bohol Sea)

Przejrzystość powietrza, mimo sąsiedztwa sztormu, robi wielkie wrażenie. Za plecami mam Cabilao, Pangangan i Sandingan, po lewej ręce przesuwają się zielone brzegi Boholu z Panglao Island na ich samym końcu, wzrok nawet przy nienajlepszej pogodzie bez trudu odnalazłby brzegi Cebu, jednak dziś za plecami Cebu, niejako w drugim rzędzie, widzę czarne wulkany na Negros, a tuż przed sobą, wskroś Morza Boholskiego, mam Siquijor. Wizura, mimo kłębiących się nad Boholem ścian, świadczących o bliskim sąsiedztwie tajfunu, jest naprawdę niesamowita.

Balicasag - Black Forest 2012 ALPHA-DIVERS

Black Forest na Balicasag Island

Droga zajmuje kilka godzin, ale w końcu zbliżamy się do okrągłej wysepki z charakterystyczną igłą latarni morskiej i ostrogami skał wyrastających z odmętów. Pod spodem czekają na nas Black Forest, Sanctuary i Divers Heaven – perły Visayów. Nasza czternastka stoi już w blokach startowych… Plum!

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

– Do abordażu!!! – któż jeśli nie Don Pedro 😉 Na drugim planie Jacek Dudlej, autor zdjęć podwodnych

Black Forest zawdzięcza swą nazwę czarnemu koralowi Antipatharia, który pod wodą zresztą jest zielony. Uwielbiam tu nurkować, wypatrując barwnych ślimaków nagoskrzelnych i rejestrując ulubione gatunki ryb koralowych z rodzin: Pomacanthidae, Chaetodontidae i podrodziny Amphiprioninae, zamieszkującej Anemony – barwne, parzące ukwiały. Naliczyłem jedenaście gatunków z wyraźną przewagą liczebną Genicanthus lamarck ale na Balicasag jest pełno ryby…

Balicasag - Black Forest 2012 ALPHA-DIVERS

Wspaniały Liliowiec na Balicasag Black Forest

…a największych emocji, od czasu świadomej znajomości zagrożeń wynikających z nurkowania w tropikalnych ekosystemach dzięki kursowi => DAN HMLI, dostarcza Balistoides viridescens – rogatnica olbrzymia. Chyba najbardziej agresywna w stosunku do człowieka ryba w Indopacyfiku, przy tym dość zawzięta i dająca łatwo radę wygryźć pechowcowi kawałek mięsa lub kości. Spore bydlątko mknie tuż poniżej nas, wzdłuż ciemnej ściany rafy. Na tle powierzchni miałaby nas jak na dłoni, udaje mi się na szczęście dostrzec w porę ewentualny problem i ominąć strefę ataku. Wiedza to potęga ;). Byłem zupełnie nieświadom, kiedy gniazdująca, na szczęście nieduża samica tego gatunku, zaatakowała mnie kilka lat temu po raz pierwszy, rzucając się prosto w stronę twarzy…

Balicasag - Black Forest 2012 ALPHA-DIVERS

Aleksandra Dudlej na ścianie pod Black Forest. Prawda, że fantastycznie?

Krótki spacer po wyspie z wykwintnym lunchem wśród palm i płyniemy w stronę Sanctuary. Grupa wpada na ogromne ławice barrakud i wielkookich ostroboków – Caranx sexfasciatus, ale tym razem omija mnie pławienie się w tysiącach srebrnych kształtów. Prąd błyskawicznie znosi nas wzdłuż ściany, opadamy więc szybko na 32m gdzie wieje trochę mniej. Wypatruję ślimaków. => Notodoris minor to jeden z moich ulubieńców, ze względu na barwne zestawienie cytrynowej żółci i czerni. To również jeden z większych gatunków wśród ślimaków nagoskrzelnych, a spotykamy go w najwspanialszych miejscach Koralowego Trójkąta: na Sipadanie, Komodo i …Balicasag.

Balicasag - Black Forest 2012 ALPHA-DIVERS

Gigantyczny okaz Chelonia mydas – green turtle – żółwia zielonego. Gwarantowane na Balicasag z ALPHA-DIVERS 🙂

Wypłycamy, a Sylwia pierwsza odnajduje => Chelonia mydas – gigantycznego żółwia zielonego, którego karapaks ma chyba dobre dwa metry. Jeszcze jeden żółw, trochę mniejszy za to bardziej żywotny, wreszcie granatowa woda zabarwia się setkami biało-żółtych kafelków – na ten widok czekałem. Pomacanthusy i chetoniki pływają zwykle w parach, niektóre, szczególnie większe gatunki w pojedynkę, tylko nieliczne tworzą większe zgrupowania. Hemitaurichthys polylepis jest tutaj właśnie wyjątkiem i stada ciemnożółtych chetoników z dużym, przypominającym piramidę, białym trójkątem to jedno z moich stałych i mocniejszych wspomnień z Balicasag.

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Lekki prąd powierzchniowy przed nurkowaniem na Balicasag Sanctuary

Kończymy nurkowanie przy dość silnym powierzchniowym prądzie. Balicasag Sanctuary to ścisły morski rezerwat, łodziom nie wolno więc podpływać zbyt blisko  do rafy i wytyczonej granicy, ku której znosi nas prąd. Prawie cała grupa wisi na długiej, rzuconej z dziobu cumie. Do podejmowania nurków z wody banca ma bardzo wygodne schodki, niestety są od części dziobowej oddalone dobre kilka metrów pod prąd. Przydają się triki z kursu Drift Diver. Wyciągam linę Jona i rzucam obciążoną karabinkiem końcówkę kpt. Popowskiemu, który przewiesza mnie, niczym bombkę na choince, gdzieś pomiędzy schodami, a cumą. Podaję rękę pierwszej osobie z brzegu i przerzucam na schody. Po chwili już wszyscy gramolą się na pokład.

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Sylwia i Andrzej, no i Kapitan

Wracamy na Cabilao. Uśmiecham się, widząc jak para szczęśliwców zajmuje miejsce na dziobie, wpatrując się w przestrzeń kobaltowo-srebrzystych fal. Gigantyczne słupy białych chmur przypominają filary podtrzymujące ciężkie od burzowych obłoków niebo. Wygląda teraz zupełnie jakbyśmy płynęli w samo serce sztormu, który właśnie gdzieś tam na północy być może na nas czeka. Nie przestaję się uśmiechać nawet, kiedy uderza w nas tropikalna ulewa. Kolejny raz na Balicasag…

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Columbus Alpha-Diver, autor większości zdjęć z powierzchni

* * *

Balicasag 2012 ALPHA-DIVERS

Camaro Stingray Style

Tropikalny sztorm Ofel uderzył w tym czasie w Leyte, tuż za Boholem, a następnie pomknął w kierunku Cebu i Malapascui, dokonując licznych zniszczeń. W niektórych rzekach poziom wody podniósł się o prawie 13 m w ciągu doby. Po kilku dniach Ofel osiągnął kategorię trzecią i już jako tajfun Son-Tinh uderzył w południe Chin. W niecały miesiąc po naszym powrocie z Azji Południowo-Wschodniej, na Filipiny spadł tajfun Bopha, który osiągnął po tygodniu kategorię piątą. Wiejąc z prędkością 260 km/h i z okiem o średnicy 27 km stał się, jako supertajfun, jednym z najpotężniejszych sztormów w historii.

Zapraszamy na nurkowanie na Filipinach z ALPHA-DIVERS 🙂

VII-ma wyprawa ALPHA-DIVERS na Filipiny

LIVE LONG & PROSPER – pozdrawia załoga (na zdjęciu niestety niepełna) siódmej wyprawy ALPHA-DIVERS na Filipiny (Cabilao i Malapascua) w październiku i listopadzie 2012

 

Zapraszamy na ekscytujące wyprawy nurkowe ALPHA-DIVERS do Azji Południowo-Wschodniej i wspólne poznawanie świata 🙂

 
p style=”text-align: justify;”>ZAPRASZAMY NA KOLEJNE WYPRAWY NURKOWE I NIE TYLKO NURKOWE Z ALPHA-DIVERS. W styczniu 2017 wybieramy się ponownie na wspaniałą wyprawę nurkową i krajoznawczą do Meksyku, Belize i Gwatemali, w ramach => Wyprawy Nurkowej ALPHA-DIVERS – CENOTY 2017: MEKSYK – BELIZE – GWATEMALA.

Cenoty-Meksyk-Belize-Gwatemala-nurkowanie-wyprawa-2017

Wyprawa nurkowa CENOTY 2017: Meksyk – Belize – Gwatemala


 

Podziel się informacją na: